Portal internetowy też potrzebuje pomocy Opatrzność i tych, którzy w jej imieniu działają. Nasz portal ma za sobą takie doświadczenie, które zaliczamy do znanych działań w stylu św. Jacka, nie pozwolił on, aby dzieło stworzone dla chwały Jego imienia zgasło w rozkwicie i interweniował!

W szóstym roku notowań na najwyższych miejscach w przeglądarkach nagle znikliśmy z internetu. Nikt nas nie indeksował i nie pozycjonował , w świecie internetu, oznacza to śmierć wirtualną, ci którzy chcieli dotrzeć na stronę Jackową otrzymywali komunikat " Strona zawirusowana". Koniec!

Szybko zorientowaliśmy się, że nastąpił atak hakerów. Nie pomogły zapory na serwerach, zostaliśmy śmiertelnie zarażeni, Google i inni nas skasowali. W pamięci serwera pozostała ostatnia kopia wszystkich artykułów. Było to jedyne pocieszenie i jakiś cień szansy na zmartwychwstanie portalu w jego poprzedniej formie.
Maciek Borowik, twórca www.jacek.iq.pl był podłamany, dodatkowym problemem było to, że dawno zestarzało się dotychczasowe oprogramowanie , a to oznaczało, że zmartwychwstanie powinno nastąpić w nowej wersji. Ponad czterysta artykułów, do tego olbrzymia biblioteka setek zdjęć i linków do stron związanych ze św. Jackiem, jak to wszystko ponownie ożywić? Ogrom pracy na więcej niż pół roku. Kto i jak się tym zajmie? Św. Jacku zrób coś, myślałem sobie w duchu, i naciskałem Maćka o jakiś pomysł. Któregoś dnia się odezwał.
Kiedy w Polsce przed laty z zespołem budowałem wolne oprogramowanie do stron internetowych „Joomla”  współpracowałem, ze Stefanem Wajda, a on jest kimś w rodzaju ojca polskiej wersji tego programu. Nadal działa dla Joomla – powiedział Maciek
- Zadzwoń do niego - zabrzmiała nadzieja w moim głosie.
Maciek zaczął wybierać numer w komórce. - cześć Stefan,  tu Maciek, co u ciebie? – panowie rozmawiają jak starzy kumple o wszystkim, dawno nie mieli kontaktu – mam dużo pracy, nie idę latem na urlop, sezon w budownictwie uniemożliwia letni wypoczynek a moja firma robi w tej branży – Maciek komunikuje to rozmówcy  i kończy pytaniem - a gdzie ty jedziesz na urlop ? - Nie słyszę odpowiedzi , tylko dalsze pytanie Maćka. – Będziesz u rodziny nad morzem?. W Gdańsku? – na jakiej ulicy będziesz mieszkał - na Chrobrego, niemożliwe w Gdańsku na Chrobrego?! - niedowierza zaskoczony Maciek – kiedy przyjeżdżasz ?  -pyta i powtarza słowa  Stefana zapewne tak, abym i ja słyszał– w tym tygodniu, na ile, na kilkanaście dni ! – Stefan, słuchaj ! – mówi dalej Maciek – co za zbieg okoliczności ja jestem na Chrobrego w Gdańsku, tu tworzy się portal internetowy św. Jacka , zniknął kilka dni temu z przeglądarek, potrzebujemy Twojej pomocy i właśnie po nią dzwonię. – Nie wierzę własnym uszom , twórca Jommla- najlepszy w Polsce, będzie mieszkał na urlopie na tej samej co my ulicy. Maciek opowiada o naszych problemach, długo gadają w niezrozumiałym dla mnie języku, a mi nadzieja wraca z każdą minutą .
– To co wpadniesz w poniedziałek , będę czekał z kawą o dziewiątej
- zaprasza Maciek - Panowie kończą rozmowę i żegnają się.
-  I co?- pytam głupawo, zaciekawiony i podekscytowany.
- Jak to i co , słyszałeś, Stefan będzie w poniedziałek , obiecał, że nam pomoże osobiście korzystając z urlopu, to fajny gość nie   odmówi pomocy.
Z powątpiewaniem odzywam się- Maciek, to nieprawdopodobne, że on przyjeżdża na urlop wtedy, kiedy jest nam potrzebny, do naszego miasta i będzie mieszkał na naszej ulicy i chce mimo urlopu pomóc  .
– No widzisz, tak się składa,  mamy szczęście!  - Jakie szczęście, myślę sobie , to znowu św. Jacek zadziałał, jak zwykle.
W poniedziałek o umówionej porze przychodzi Stefan Wajda ps. Zwiastun, szczupły mężczyzna w nieokreślonym wieku pomiędzy trzydzieści a pięćdziesiąt , wygląda jak programista z filmów. Pijemy kawę, Maciek i ja prosimy o pomoc. Zostawiam panów samych, wracam, po dwóch godzinach przywołany telefonem od Maćka. Stefan uśmiecha się – przejrzeliśmy wszystko, znamy przyczynę, musimy znaleźć uszkodzone pliki, i przepisać całość na nowy program, zrobię to w ciągu tygodnia – dwóch , zmienimy parę rzeczy , wprowadzimy unowocześnienia, zadbamy , aby Google i inni znów indeksowały wysoko św. Jacka. Będzie bezpieczny! – kończy Stefan. – I żadne moce piekielne go nie przemogą – szepczę po cichu.

Portal "zmartwychwstał" dzięki pomocy Stefana Wajda,  pseudonim Zwiastun Koordynatora Polskiego Centrum Joomla! Za co mu serdecznie dziękuję - " Bóg zapłać" - Św. Jacku dopomóż swoim wstawiennictwem w jego pracy.

Ps.
Tak działa św. Jacek, nie tylko poprzez średnowieczne cuda, mamy na to wiele dowodów na tym portalu - poszukajcie , hasła do szukaczki powyżej to: " z gołębiem na głowie" , " Jezusowi Chrystusowi. Hej", "ślad łapy psa", " skarby Piacenzy",  automat", "cień św. Jacka" , Luordes" , "zapomniany w Licheniu", "pewnego projektu" ,  "Chełmno" i wiele innych, a dowiecie się jak on to robi.