Na tydzień przed inauguracją Euro 2012, św. Jacek został ustanowiony Patronem Piłki Nożnej.
Stało się to na Śląsku,  w dn. 31maja 2012 roku podczas otwarcia V  Międzydiecezjalnego  Piłkarskiego im. św. Jacka  w Strzelcach  Opolskich. Oczywiście, ten symboliczny akt wiąże się z nadzieją, że kiedyś zostanie on oficjalnie za takiego uznany przez piłkarzy, kibiców,  no i Kościół.
Kliknij na zdjęcia a powiększą się

druzyny puchary podpis

Turniej był małymi mistrzostwami Europy. Pod flagami państw reprezentowanych na Euro 2012 , wystąpiło 16 drużyn piłkarskich. Uroczystość otwarcia transmitowały lokalne radio  i telewizja. Przybyli na nią oficjalni goście i sponsorzy , m.in. ks. abp. senior Alfons Nossol, Pan Józef Swaczyna - Starosta Strzelecki, Pan Waldemar Gaida - V-ce Starosta Strzelecki, Pan Józef Kempa - Wice Burmistrz miasta Strzelce Opolskie. Turniej rozpoczął Jego Ekscelencja abp. Alfons Nossol kopnięciem piłki do bramki. Wyniki i relacja z turnieju tutaj
Śląsk jest dobrym miejscem na ogłoszenie św. Jacka Patronem Piłkarzy, bo jest regionem rodzinnym Podolskiego, Klose, Boenischa, Sobiecha, Matuszczyka,  gwiazd futbolu występujących w Euro 2012, stąd promieniuje też na cały świat gwiazda św. Jacka - patrona Metropolii Górnośląskiej.
Zostałem zapytany przez dziennikarzy Radia Opole i  TV Opole –  Co takiego jest w św. Jacku, że patronuje on turniejowi piłkarskiemu? – odpowiedź jest prosta! Św. Jacek to mistrz gry zespołowej a taką jest piłka nożna. Pochodzi on ze Śląska i to tutaj kilka lat temu po raz pierwszy rozegrano turniej jego imienia i dzisiaj  na tym boisku zaproponowano żeby został  patronem piłkarzy. Patron Pilkarzy- św. Jacek ze Śląska, na portalach internetowych zagranicznych, nazywany "  Św. Jacek z Polski" , może być  również patronem piłki nożnej na świecie, bo znany jest na wszystkich kontynentach - każdy, kto pozna dzieło Jackowe powie - Tak.
Aby to lepiej uzasadnić trzeba zwrócić uwagę na pewne analogie, otóż,  św. Jacek powołał najpierw jedną wspaniałą drużynę „ Braci Kaznodziejów” w Krakowie, następnie  zorganizował coś na kształt dzisiejszej ligi, oczywiście nie piłkarskiej, zwanej wówczas Polską Prowincją Zakonu Kaznodziejów, złożoną z 30. klasztorów będących wspólnotami  braci zakonnych. Klasztory tworzyli młodzi  ludzie, "trenowali" w nich sztukę nauczania wiary. Klasztory rywalizowały  "fair play" między sobą i innymi zakonami w pozyskiwaniu wiernych  i dla zwycięstwa Chrystusa. Jakby przyjrzeć się bliżej organizacji futbolu i drużyn piłkarskich oraz organizacji życia zakonnego , dostrzec można wiele cech wspólnych prowadzących do perfekcji i wyników. Kaznodzieje "Jackowi" stawiali sobie cele i osiągali je nawet w trudnych warunkach, dążyli do zwycięstw i często stawali na podium, potwierdzają to bulle papieskie i fakty historyczne, oczywiście nie chodzi tu o "pudło" na którym stają dzisiejsi mistrzowie sportu. Jak działały takie zespoły ( wspólnoty) ?- odsyłam do artykułów opublikowanych na portalu św. Jacka, płynie z nich wiele nauki przydatnej dla współczesnego futbolu.
Można powiedzieć, że św. Jacek był kapitanem  krakowskiej drużyny, a później trenerem całej ligi. Z pasją nauczał wiary i do końca życia pozostał przy swojej dyscyplinie. Zrezygnował z różnych lukratywnych propozycji zawodowych, jakie otrzymuje zazwyczaj lider, i tak, jak prawdziwy piłkarz po opuszczeniu boiska w starszych latach był trenerem następnych pokoleń misjonarzy i wzorcem do naśladowania.

Musimy umieć współcześnie odczytywać życiorys i dokonania św. Jacka. Próba takiej interpretacji tutaj

Św. Jacek od wieków dzierży atrybut zwycięzcy, gałązkę lauru, przypisał mu w XVII wieku przez sławnego Berniniego- architekta placu św. Piotra w Rzymie. W panteonie świętych na attyce kolumnady okalającej plac stoi nasz Jacek ze Śląska, w prawej ręce trzyma monstrancje z Najświętszym Sakramentem, a w lewej gałązkę lauru, a przecież laurem olimpijskim wieńczono w starożytności głowy zwycięzców. Oczy ma zwrócone ku niebu, skąd płynie moc czynienia cudów. Tak, jak obiecała Mu Matka Boża , że o cokolwiek poprosi Syna za Jej wstawiennictwem to się stanie.  Siłę Jackową dostrzegli już amerykanie i  na plakietce okrętu USS Navy CG 56 San Jacinto,  umieścili napis „Victory is Certain”.
My proponujemy, aby patron piłkarzy, który nigdy nie wątpił w zwycięstwo, miał zawołanie „ Zwycięstwo jest Pewne” a tym którzy uwierzą w Jego wstawiennictwo, modlitwę zespołową przed meczem - okrzyk „ Święty Jacku z pierogami módl się za piłkarzami”.

Jak się gra na turnieju św. Jacka można obejrzeć z filmie z IV turnieju tutaj i w relacji TV Opole z V Turnieu (minuta 11 nagrnia).

Napisano w samochodzie w czasie powrotu ze Śląska, w dn. 01.06.2011, kiedy kierowcą była Joasia moja córka.

PS.
Po powrocie do domu rozpakowałem prezent od organizatorów turnieju, była to książka pt. " Euro 2012 w poszukiwaniu wartości" Redakcja Ks. Jerzy Kostorz - Wydawnictwo Wydziału  Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego. Opole 2012. Otwiera ona drzwi dla naszego pomysłu , ponieważ odnajduje sport, a w nim piłkę nożną, jako jedną z najpopularniejszych i najważniejszych dziedzin ludzkiego życia , a tam gdzie jest człowiek jest i Bóg i Jego święci. Św. Jacek to ten,  który z sukcesem ewangelizował na ulicach, jest  "Lux ex Silesia"  i ma dość mocy, aby zajaśnieć na stadionach. Należy coś tu zrobić!

Zrobimy, jestem o tym przekonany!

PS.

Dla naszej drużyny narodowej Euro 2012 niespodziewanie się zakończyło w dn. 16 czerwca. Wszyscy piłkarze się starali. Miliony serc było za naszymi, zbudowaliśmy stadiony i autostrady na to właśnie  święto piłki nożnej. Dlaczego odpadliśmy? Każdy ma swoje zdanie, bo każdy zna się na piłce jak nikt inny. Taki jest urok tego sportu. Słuchając komentarzy radiowych do porażki, usłyszałem pogląd, że Brazylijczycy, modlą się do Pana Jezusa za swoją drużyną i wierzą, że jak im przeciwnicy strzelają do bramki,  to Jezus wystawia nogę zza chmur i jej broni. W naszej kulturze takie pojmowanie wiary jest naiwne, ludyczne- powiedzą znawcy zabobonów.  U nas ludzie powiedzą, że zabrakło nam szczęścia, inni opieki Opatrzności Bożej , ja należę do tych co wierzą, że wstawiennictwo św. Jacka wspomogłyby naszą drużynę. Czy piłka nożna jest podobna do religii? Jeśli nawet nie to można znależć wiele cech wspólnych.

PS.

Aby osiągnąć cel, ustanowienia św. Jacka Patronem Piłkarzy potrzebne jest kampania promocyjna "pospolite ruszenie" z zaangażowaniem sportowców, kibiców, kapelanów sportowych, instytucji