Granice w ikonografii

W ikonografii istnieją granice, których nie wolno przekraczać. Jedną z nich jest pozbawianie świętych ich znaków rozpoznawczych, co można nazwać „atrybutologiczną amputacją”. Taki zabieg nie jest jedynie zmianą formy — to głęboka ingerencja w przekaz hagiograficzny. Wraz z usunięciem atrybutów usuwa się fragmenty duchowej narracji, która przez wieki kształtowała wiarę i tożsamość kulturową wiernych.

Znaczenie atrybutów św. Jacka

Święty Jacek Odrowąż — człowiek czynu i kontemplacji, patron odwagi, pokory i niestrudzonej misji — od wieków ukazywany jest w ikonografii z dwoma nieodłącznymi atrybutami: monstrancją i figurą Matki Bożej.

Monstrancja w jego dłoniach to znak wiary większej niż strach, świadectwo eucharystycznej odwagi.
Figura Maryi z Dzieciątkiem — symbol miłości, opieki i całkowitego zawierzenia.

To nie są tylko przedmioty. To nośniki przesłania, które czyni św. Jacka przewodnikiem duchowym kolejnych pokoleń.

W XXI wieku te atrybuty pozostają aktualne. Dziś możemy nieść „monstrancję” w postaci światła prawdy i autentyczności, nawet jeśli to wymaga odwagi. Możemy nosić „figurę Maryi” w postaci troski o słabszych i zagubionych. To właśnie poprawne przedstawienia świętego pozwalają odczytać te wartości i wprowadzać je w codzienność.

Niepokojące przykłady

Niestety, współczesne przedstawienia św. Jacka coraz częściej pomijają jego atrybuty.
- W kościele pw. św.Jakuba w Sandomierzu u Dominikanów, stoi postać z podpisem św. Jacek
- W Licheniu, przy drodze prowadzącej do sanktuarium Matki Bożej, stoi zapomniana rzeźba świętego, pozbawiona należnych znaków. Więcej o tym czytaj tutaj
- W Archikatedrze Katowickiej,  gdzie św. Jacek został umieszczony obok św. Jadwigi Śląskiej jako patron diecezji, dokonano — jak sądzę — aktu swoistego „świętokradztwa”. Pozbawiono go figury Matki Bożej, choć przez wieki wizerunek ten niósł w sobie połączenie kultu eucharystycznego i maryjnego. Brak tego atrybutu może negatywnie wpłynąć na religijną tożsamość wiernych. To klasyczny przykład „atrybutologicznej amputacji”. Więcej o tym czytaj tutaj 

Takie zaniedbania, a czasem i niezrozumiałe motywacje twórców czy muzealników, deformują przekaz. Zdarza się nawet, że świętych na obrazach się myli — jak w przypadku obrazu Bartolomea Cesiego w Pinakotece Bolońskiej, gdzie dopiero dzięki badaniom ks. dra Arkadiusza Noconia przywrócono właściwy opis, potwierdzając obecność św. Jacka.( o tym tutaj) 

Wezwanie do wierności

Atrybuty świętego nie są detalem artystycznym. To drogowskazy, które przypominają nam, że możemy żyć odważniej, głębiej, bardziej wiernie.

Nie pozbawiajmy świętych ich znaków rozpoznawczych. Nie „amputujmy” ich atrybutów. One mówią nam, kim byli — i kim my możemy się stać, jeśli odważymy się pójść ich śladem.

Zbigniew Borkowski


Jacek kosciele akuba


lichen woz
Zblizenie1