Polska nie jest dziełem przypadku. Jej duchową tożsamość kształtowali święci. Św. Jacek Odrowąż – osiemset lat temu – umocnił ją w wierze, jakby ją duchowo bierzmując i prowadząc ku dojrzałości Ewangelii. Ta misja nie zgasła. Ona powróciła. Powróciła w św. Janie Pawle II.
To on w czasach zniewolenia tchnął w Polskę ducha wolności. Nie tylko wolności politycznej, ale wolności ducha – zakorzenionej w prawdzie, sumieniu i wierze. Jak św. Jacek budował fundament, tak Jan Paweł II odbudował naród, przywracając mu godność i sens.
Jutro, 2 kwietnia, o godzinie 21.37 staniemy w ciszy wobec tej tajemnicy . W roku 2026 ta godzina przypada w Wielki Czwartek – dzień kapłaństwa. To nie jest przypadek. To znak, że jego życie było ofiarą złożoną do końca.
Dziś jednak stoimy wobec prawdy trudnej: zapominamy.
Zapominamy naukę Papieża. Oddalamy się od źródła, które dało nam wolność. Żyjemy w czasie duchowego kryzysu – jako świat i jako Polska. Pamiętamy wzruszenia, ale nie żyjemy Ewangelią, którą nam przypominał.
Dlatego to nie jest tylko rocznica.
To jest wezwanie.
Pokolenie „Solidarności” niesie jeszcze w sobie ten ogień – wiarę i miłość Ojczyzny. Ale czy przekażemy go dalej? Czy młode pokolenie go podejmie? Czy Polska pozostanie wierna temu, co uczyniło ją wolną?
Wracamy do Jana Pawła II, bo wracamy do źródła.
Wracamy do misji św. Jacka, która trwa.
Bo nadchodzi godzina 21.37.
Godzina pamięci.
Godzina wyboru.
Godzina odpowiedzialności.